Czego można nauczyć się od dziecka?

24
311131_9601

Nasz syn kopiuje wszystko co robimy. Chce jeść to co my, pić to co my, robić to co my. Codziennie wychodząc do przedszkola oznajmia wszem i wobec, że idzie do pracy albo łapie za telefon i prowadzi namiętne konwersacje z samym sobą. Wreszcie powtarza nasze zwroty dokładnie tym samym tonem, którego używamy my. Uczy się żyć kopiując nasze zachowania.

A my chcielibyśmy go nauczyć jak być dobrym człowiekiem, mieć pasję, cieszyć się każdą chwilą i żyć pełnią życia. Lista „lekcji” nie ma końca. Możemy prosić go, by dzielił się z innymi, tłumaczyć mu, że kłamstwa są złe i przypominać o byciu grzecznym i miłym. Dla niego to jednak tylko słowa. A on lubi… robić to co my.

Praktyka czyni mistrza. Uczymy go więc cierpliwości schodząc po schodach w tempie ślimaka, ogłady zdejmując plecak po wejściu do autobusu i przeżywania radości z każdego nawet najmniejszego sukcesu. To coś, czego syn nauczył nas: sami musimy być dobrymi ludźmi, mieć pasje i cieszyć się każdą chwilą, a on będzie robił to co my. Przynajmniej do czasu. (fot. sxc.hu)

Dodaj komentarz

Wypełnienie poniższych pól jest wymagane. Adres email nie będzie publikowany.