Jak suszyć żywność

2
pomidory

Dziś mamy lodówki i próżniowe opakowania, ale nasi przodkowie radzili sobie z przechowywaniem żywności inaczej. Okazuje się, że sposób, który opracowali był tak dobry, że stosujemy go do dziś.

Suszenie to jedna z najstarszych metod konserwowania żywności. Polega na pozbyciu się z produktu wody w np. naturalnym procesie jej odparowania. W środowisku bez wody nie mogą rozwijać się szkodliwe mikroorganizmy takie jak grzyby, pleśń czy bakterie, nie pracują również enzymy – suszone produkty zachowują naturalny aromat, smak i zapach, a sam proces nie niszczy substancji odżywczych produktu w takim stopniu, jak np. podczas wekowania czy mrożenia. I co najważniejsze, suszenie jest możliwe w domowych warunkach.

 Brzmi jak skomplikowany proces, a okazuje się, że większość z tych, którym przebywanie w kuchni nie jest obce, mieli nie raz do czynienia z suszeniem. Suszone pomidory w środku zimy stają się prawdziwym rarytasem, przywołując atmosferę słonecznego lata, a suszone grzyby doskonale sprawdzają się w wigilijnych daniach. Do suszenia wykorzystujemy domowy piekarnik lub suszarkę elektryczną. W czasie kilku godzin (czas zależy od tego, co suszymy) woda stopniowo odparowuje i otrzymujemy suszone składniki, które możemy z powodzeniem przechowywać dłuższy czas.

W warunkach domowych możemy suszyć prawe wszystko. Najczęściej są to:

  • owoce (np. jabłka, gruszki, banany, śliwki),
  • warzywa (np. pomidory, marchew, pietruszka),
  • grzyby.

Jak w przypadku każdej metody obróbki żywności, pojawia się pytanie o wartość odżywczą przetworzonych surowców – jakie są straty, które ze składników zostały zachowane, a które straciliśmy.

Oczywiście w procesie suszenia mają miejsce pewne straty. Jednak wcale nie są one diametralnie różne od tych zachodzących podczas innych procesów obróbki termicznej, które na co dzień stosujemy w domowych kuchniach, jak gotowanie, pieczenie czy duszenie – tłumaczy Iwonna Niegowska, ekspert do spraw żywienia Knorr. – Podczas suszenia żywność traci zawartą w niej wilgoć, co powoduje zwiększenie stężenia składników odżywczych w pozostałej masie. W suszonej żywności znajduje się więcej białek, tłuszczów oraz węglowodanów na jednostkę masy niż w jej świeżym odpowiedniku. Jednak suszone składniki nie są zwykle spożywane na sucho, tylko w stanie ponownie nawodnionym. W konsekwencji zawartość przynajmniej części ze składników odżywczych będzie niższa, w szczególności tych, które nie są stabilne w wysokich temperaturach – dodaje ekspert.

Znaczne straty odnotowujemy jedynie w przypadku witaminy C. Trzeba jednak pamiętać, że w ogóle witamina C „umyka” nam z pokarmów bardzo łatwo:

  • gotowane owoce i ziemniaki tracą ok. 75% zawartości witaminy C, a pozostałe warzywa w procesie gotowania ok. 50%,
  • podczas duszenia tracimy ok. 30% witaminy,
  • w procesie konserwowania tracimy aż 60% witaminy C.

Natomiast podczas suszenia bez zmian pozostaje większość składników mineralnych, np. potas, magnez, selen. Co ważne, wiele zależy także od przebiegu procesu suszenia i jego staranności. Jeśli odbywa się on w odpowiednich warunkach, zachowane są najwyższe standardy, to minimalizuje stratę smaku, koloru oraz składników odżywczych surowców. (fot. Knorr)

Dodaj komentarz

Wypełnienie poniższych pól jest wymagane. Adres email nie będzie publikowany.